Zawsze jest z nami, to nasz towarzysz, przyjaciel, mentor. O czym mowa? O oddechu. To codziennie towarzyszący nam cud, o którym zapominamy. Podczas jednego oddechu przez nos przepływają biliony cząstek powietrza – to więcej niż suma ziaren piasku na wszystkich plażach na świecie (Oddech. Naukowe poszukiwania utraconej sztuki, Nestor James). Robi wrażenie… A to „tylko” jeden oddech. „Tylko”? Każdy jeden jest cudem.
Kiedy zwrócimy uwagę na oddech okazuje się, że zawsze przekazuje nam jakąś informację- na przykład o tym, że w danym towarzystwie lub miejscu czujemy się komfortowo lub przeciwnie. Kiedy przyspiesza- pokazuje, że wydarza się coś, na co warto nakierować uwagę. Bywa przyspieszony, krótki, zbyt głęboki, spokojny…
Krótka praktyka
- Jaki jest Wasz oddech teraz? Poobserwujcie go przez chwilę.
- Oddychacie nosem czy ustami?
- Z ciekawością dziecka sprawdźcie jak to jest oddychać- kiedy powietrze przepływa przez nozdrza dotykając ich „ścianek”, kontynuuje podróż przez gardło, dociera do płuc… i co wtedy?
- Płynie dalej do brzucha? Nie musi, niczego nie wymuszamy.
- Obserwujemy bez oceniania, oczekiwań jaki powinien być.
- Taki czuły monitoring oddechu możemy przeprowadzać wielokrotnie w ciągu dnia- nie jest nam potrzebne specjalne miejsce, nie poszukujmy wyjątkowego czasu. Nakierowujmy uwagę na oddech jak tylko przypomnimy sobie o nim – w tym konkretnym momencie i w miejscu, w którym aktualnie jesteśmy.
Oddech jest naszym przyjacielem, dostępnym 24 godziny na dobę. Warto pamiętać o nim w sytuacjach stresowych, kiedy wpadamy w złość, jesteśmy nadmiernie pobudzeni. Nakierowanie uwagi i obserwacja jak powietrze wpływa i wypływa do/z naszego ciała będzie mieć efekt kojący, integrujący umysł i ciało.
Kiedy zacząć i gdzie? Tu i teraz. 🙂
