cudowność zwyczajności

Cudowność… paradoksu

Od kilku dni krąży mi po głowie paradoks… . Tego rodzaju refleksjom sprzyja chyba ten wyjątkowy dla świata czas oraz towarzyszące mu, iście filozoficzne rozważania. Czemu
w ogóle służy zjawisko paradoksu oraz ogólnie wszelkie niejednoznaczności ? Bardziej życie komplikują czy też powodują, że staje się ono ciekawsze i bogatsze?

Docenić rzeczywistość poprzez… sprzeczność

Coraz bardziej dostrzegam, że to właśnie dzięki paradoksowi, sprzeczności bardziej doceniamy otaczający nas świat. Po przebytej chorobie cenimy zdrowie, któremu być może wcześniej nie poświęcaliśmy większej uwagi. Po zimie cieszy nas każdy powiew ciepłego wiatru, każdy pączek na drzewie. Po upalnym dniu cenimy chłód. Po obowiązkowej kwarantannie zaczynamy bardziej cenić swobodę, której wcześniej praktycznie nie dostrzegaliśmy, bo była czymś totalnie oczywistym. Gdyby nie byłoby śmierci, czy cenilibyśmy życie? I z drugiej strony… czy tak bardzo troszczylibyśmy się o życie gdyby było ono wieczne, niezniszczalne? Jeśli mamy wybór, w jakim naczyniu wolimy napić się herbaty – w porcelanowej filiżance czy plastikowym kubku? I dlaczego?

Paradoks… mistyczny?

Paradoks i to co wielowymiarowe, niejednoznaczne dają możliwość refleksji, głębszej obserwacji codzienności, tego co wydaje się zwyczajne i nieciekawe. Ma w sobie coś mistycznego. Teraz, kiedy więcej czasu niż zwykle spędzamy w naszych domach, pozwala na spojrzenie na otaczającą rzeczywistość i powszednią normalność  z innej perspektywy.

W książce Droga rzadziej przemierzana Morgan Scott Peck pisze o paradoksie jako umiejętności dostrzegania cudowności zarówno w rzeczach niezwykłych, jak i powszednich. Zacytuję ten fragment w całości: „Cudowność” oznacza tutaj zjawiska nie tylko wyjątkowe, ale również zwyczajne, ponieważ można je dostrzec absolutnie we wszystkim, jeżeli jesteśmy dostatecznie wyczuleni. Kiedy uwolnimy nasz aparat poznawczy od ustalonych z góry pojęć i osobistych oczekiwań, będziemy mogli postrzegać świat takim, jaki on jest sam w sobie, i zobaczymy go w całej jego wspaniałości. (…) Dostrzeganie cudowności nie wymaga wiary ani żadnych założeń wstępnych. Jest to wyłącznie kwestia wytężonego zwracania uwagi na materię życia, czyli na to, co jest tak powszechne, że w ogóle się nad tym nie zastanawiamy. (…) Prawdziwa cudowność świata pojawia się wszędzie, w najmniejszych częściach naszego organizmu, w wielkich przestrzeniach kosmosu, a także w powiązaniu między wszystkimi wymiarami a elementami rzeczywistości. (…) Stanowimy cząstkę precyzyjnie zorganizowanego ekosystemu, w którym współzależności towarzyszy indywidualizacja. Każdy z nas jest jednostką, ale również częścią większej całości, elementem czegoś ogromnego i nieopisanie pięknego. Dostrzeganie cudowności stanowi subiektywną istotę samorealizacji, źródło najlepszych cech i najwspanialszych doświadczeń człowieka.[1]

A może by tak wykorzystać paradoks w codzienności?

Mamy teraz wielką szansę aby wykorzystać bieżące okoliczności do eksplorowania codzienności w poszukiwaniu głębszych znaczeń tego co zwyczajne. Powszedniość może być znacznie bardziej ciekawa niż nam się wydaje. Warto wytężyć uwagę na wypatrywanie paradoksów, bo ich poszukiwanie wytrąca nas z automatycznego myślenia schematami. Zwykła szklanka z wodą, herbata w porcelanowej filiżance, świeżo upieczone ciasteczka, układanie się do snu w mięciutkiej pościeli na wygodnym materacu, czytanie książki, szmery rozmów sąsiadów słyszalne wieczorem na balkonie… te sytuacje, okoliczności, aktywności mogą mieć znacznie większy potencjał wyjątkowości niż nam się wydaje! Myśląc w kategoriach braku również można wykorzystać … paradoks, myślenie poprzez kontrast. Nie mam ……….. . A co mam?

Można zacząć wypatrywać cudowności w codziennym życiu już dziś. Cudowności poprzez… paradoks. Dla każdego z nas to może być coś zupełnie innego. Nie robimy tego dla kogoś, tylko wyłącznie dla samego siebie. Co w Twojej codzienności jest dla Ciebie cenne? Co sprawia, że akurat to uznajesz za wartościowe?


[1] M. Stark, M. Washburn, Beyond the Norm: A Speculative Model of Self-Realization, cyt. za: M. Scott Peck, Droga rzadziej przemierzana, Poznań 2016, s. 263-264

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *